MIM
Izabella i Marek


Kontakt:
marek[at]mim.cieszyn.pl
Dzień czterdziesty pierwszy

6.07 Niedziela - start: 8.50

Gorąco, upał. Włodawa, miasto na trasie. To tutaj jest oficjalny wodowskaz na Bugu. Miasto, jak miasto, niewielkie, bloki, parę sklepów.

Sobibór. Miejsce pamięci zagłady tysięcy ludzi. Pomnik-muzeum męczeństwa ukryty w lesie. Po obozie praktycznie nie ma śladu. Został zniszczony jeszcze w czasie wojny.

W Stulnie „kapeć”. W Stulnie jest świetlica wiejska połączona z kościołem, a obok jest studnia z wodą, trzeba nabrać wody wiadrem, wyciągnąć kołowrotem i można było skontrolować dętkę, czy dziura, czy wentyl. Wyszło na dziurę. W głębi szeroka wiata, więc można było się zająć wymianą dętki. Po dokładnym przejrzeniu dętki i opony okazało się, że w oponie jest wbisty kolec jakiejś rośliny. Być może była to przyczyna również pierwszej dętki w tym kole. To się okazało najczęstszym powodem uciekania powietrza z koła.

Hanna. Ładna, spokojna wioska.

Dalej pola, lasy, wioski. Po upalnym dniu koniecznie trzeba się było poszukać jakiegoś lepszego lokum.

Miejsce polecone przez panie z KGW z Rud-Kolonii. Agroturystyka „Szumerówka” u pani Szumery. Ciekawe, urokliwe miejsce. Trochę inne od tzw. agroturystyki czyli hoteli na wsi. Nie przy głównej drodze, ale trochę na uboczu. Gospodyni, bardzo miła pani, to myśliwa i artystka. Obejście i pokoje zdobią jej prace.


Jedna z prac Pani Sumery


Studnia w „Szumerówce ozdobiona przez Gospodynię”

W gospodarstwie dużo przyjaznych zwierzaków: psy różnej „maści”, koty i inne.

Stop 18.30 Przebieg: 69,56 km

Link:  Dzienny przebieg trasy


poprzedni dzień    początek    dzień następny